O projekcie
Subregion Zachodni Województwa Śląskiego to jeden z obszarów o największym zanieczyszczeniu powietrza nie tylko w całej Polsce, ale i w Europie (wg. raportu Światowej Organizacji Zdrowia). Niestety, wnioski są mało optymistyczne - w dużej mierze trujemy się sami… Powszechne jest spalanie śmieci, używanie najgorszych paliw i niewłaściwa eksploatacja kotłów. Powodem są przede wszystkim długoletnie zaniedbania, niewłaściwe nawyki i brak wiedzy. Aby zmienić ten niekorzystny stan rzeczy wszystkie samorządy Subregionu Zachodniego (25 gmin oraz 3 powiaty) podejmują wspólną kampanię na rzecz walki z niską emisją i poprawy jakości powietrza. „Gmina z dobrą energią!” to modelowa kampania informacyjno-edukacyjna, której celem jest szerzenie wiedzy na temat niskiej emisji (przyczyny, konsekwencje zdrowotne) oraz metod walki z nią - termomodernizacja, efektywne ogrzewanie budynków, odnawialne źródła energii.
Wszystkie materiały powstające w ramach projektu są dostępne lokalnie, dla każdej gminy partnerskiej, w ramach
serwisu "Gmina z energią" dedykowanego dla danej gminy. Użyj poniższej wyszukiwarki aby przejść
do serwisu gminnego.
Nie ma czym oddychać, a ty musisz wyjść z domu. Co robić?
Przewiń do artykułu
Menu

W nocy z 8 na 9 stycznia w Rybniku w dzielnicy Orzepowice pomiar stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu, wykonany o 2.00 w nocy, pokazał przekroczenie dopuszczalnych norm o... 3126 proc.! Mieszkańcy woj. śląskiego się duszą. Tym powietrzem nie da się już oddychać, a oczekiwanie, że wszyscy będą siedzieć w domach i czekać na wiatr oraz ocieplenie, to mrzonka. Co więc można doraźnie dla siebie zrobić?

Zanim w całej Polsce program ochrony powietrza i walki z niską emisją nie stanie się priorytetowym zadaniem tak rządu, jak i samorządów, zanim sami nie uświadomimy sobie, jak bardzo przyczyniamy się do trucia siebie i innych opalając domy kopciuchami, w dodatku pakując do nich wszystko, co popadnie, dotąd sytuacja się nie zmieni. Wystarczy kilka dni siarczystych mrozów, a w miastach woj. śląskiego nie ma czym oddychać. Normy zanieczyszczeń przekraczane są na skalę jeżącą włosy na głowie.

Wszyscy jednak w szczelnie zamkniętych domach nie zostaniemy, bo tak nie da się żyć i normalnie funkcjonować. Co więc można doraźnie zrobić, żeby chociaż częściowo ograniczyć wpływ unoszących się w powietrzu trucizn na nasz i naszych dzieci organizm?

Po pierwsze – kupcie sobie maseczki. Przy czym nie chodzi tutaj o te po 10 zł z filtrem P1, gdyż taka maska niespecjalnie wiele wam da, oprócz złudnego poczucia większego bezpieczeństwa. Już zdecydowanie lepsza, a równie tania jest maseczka z filtrem P2, gdyż ta da radę wyłapać większe drobinki pyłu zawieszonego oznakowanego jako P10. Wśród masek najtańszych najlepsza jest ta z oznaczeniem P3. Wszystkie te maski można kupić w sklepach z materiałamu budowlanymi i narzędziami.

Najniebezpieczniejszy jest jednak zawieszony pył o drobinkach najmniejszych, czyli P2,5, który z łatwością przedostaje się do oskrzeli i płuc. Temu pyłowi skutecznie mogą przeciwstawić się tylko drogie, niestety, maski przeciwsmogowe, kosztujące od 90 do około 300 zł. Dodatkowym kosztem są tu także zapasowe filtry, które muszą być systematycznie zmieniane.

 

Właśnie – filtry. Od ich jakości zależy skuteczność działania maski, tak więc decydując się na taki wydatek należy przede wszystkim to mieć na uwadze.

Najskuteczniejszym filtrem, pochłaniającym właściwie 100 proc. pyłu zawieszonego o różnej wielkości drobinek, jest Hepa-Type, który tworzą warstwy z węgla aktywnego. Na niektórych rodzajach masek możemy spotkać oznaczenia: P10 lub P2,5 – to wspomniane wcześniej rodzaje pyłu. Jeśli kupimy maseczkę z oznaczeniem P2,5 możemy mieć pewność, że poradzi sobie także z tym niebezpiecznym zapyleniem.

Filtr wymieniamy, gdy zmieni on barwę z jasnej na szarą. Trudno powiedzieć, na jak długo wystarczy taki filtr, gdyż zależy to od stopnia zanieczyszczenia powietrza i czasu przebywania na zewnątrz.

Maski przeciwsmogowe można kupić w sklepach internetowych oraz w stacjonarnych, których najwięcej jest w Krakowie.

Czy maska antysmogowa, to wszystko co możemy zrobić, ażeby ochronić się przed skutkami niskiej emisji? Oczywiście nie, choć trzeba przyznać, iż jest to sposób najskuteczniejszy. Mówimy cały czas o pomocy doraźnej, gdy musimy wyjść z domu. Cena tych masek może być jednak dla wielu osób zaporowa.

Co więcej można zrobić? Lekarze i ekolodzy podają kilka sposobów pozwalających ograniczyć fatalne skutki oddychania zanieczyszczonym przez niską emisją lub smog (albo jedno i drugie) powietrzem.

Podajemy najważniejsze z tych zaleceń:

  • nie wietrz domu lub mieszkania, nie otwieraj okien, zamknij kratki wentylacyjne;
  • przebywaj na powietrzu tylko tyle czasu, ile jest niezbędnie potrzebne;
  • zrezygnuj z jakichkolwiek sportów wymagających ruchu na wolnym powietrzu;
  • jadąc samochodem włącz zamknięty obieg powietrza w pojeździe, a nie jego wymianę z zewnątrz;
  • nie oddychaj przez usta, ale przez nos, który jest naturalnym filtrem;
  • pij dużo płynów, gdyż zwilżone drogi oddechowe zatrzymują część zanieczyszczeń.

Najbardziej narażone na fatalne skutki zdrowotne w wyniku oddychania powietrzem z pyłem zawieszonym i innymi toksynami niskiej emisji, są najmłodsi. W przypadku dzieci zaleca się:

  • jeśli musisz z dzieckiem wyjść, np. do przedszkola, żłobka czy sklepu, to nie wybieraj ulic o dużym natężeniu ruchu samochodowego. Lepiej wybierz trasę dłuższą, ale lepszą pod względem jakości powietrza, czyli taką, gdzie pojazdów jest jak najmniej;
  • nie idź z dzieckiem blisko krawędzi jezdni, gdyż każdy metr dalej od niej oznacza mniej zanieczyszeń w powietrzu;
  • zwacaj uwagę, jak dziecko oddycha, gdyż najmłodsi mają tendencję oddychania przez usta, a nie przez nos i tym samym więcej zanieczyszczeń dostaje się do oskrzeli i płuc;
  • gdy tylko możesz, wyjeżdżaj z dzieckiem poza miasto, nawet krótka przerwa od wdychania zanieczyszczonego powietrza ma pozytywny wpływ na zdrowie;
  • pozostałe zalecenia – jak dla osób dorosłych.

I dorośli i dzieci, którzy muszą żyć na obszarach szczególnie zanieczyszczonych przez pył zawieszony i związki chemiczne niesione przez niską emisję, muszą także zwracać uwagę na codzienny jadłospis. Powinien on zawierać duże ilości witaminy A, C i E oraz selen, które są zdolne do neutralizacji wolnych rodników, powstających w wyniku oddychania brudnym powietrzem.

Ewa Grochowska

Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

 
Autor artykułu:
planergia

info@planergia.pl
Partnerzy projektu